+25 do ekwipunku warsztatowca, czyli lista 25 narzędzi do prowadzenia warsztatów zdalnie

Zamów e-booka

Jacek Ratajczak – czy za 10 lat będziemy pracować w biurach? Project: People Podcast 22

podcast biznesowy

 

Beata Mosór-Szyszka i Jacek Ratajczak spotkali się przy okazji premiery raportu wydanego przez Zonifero na temat tego,  jak kształtować nowoczesne miejsce pracy w nowej normalności. Temat, który dla Project: People jest bardzo ważny, dlatego jako partner strategiczny włączyliśmy się w realizację tej publikacji.

Słuchając tego odcinka dowiesz się:

  • według Jacka za 10 lat będziemy dalej pracowali z biur;
  • jakie są trendy organizacji nowego biura;
  • jak wygląda propozycja “biura przyszłości”;
  • jak zmieniły się benefity pracownicze z uwagi na pandemię;
  • jak zmiany wpływają na motywowanie pracowników.

Chcesz mieć dostęp do rozbudowanej bazy autorskich narzędzi i dodatkowych materiałów?

Daj znać, pod jakim adresem możemy się z Tobą kontaktować!



    Zgadzam się na przetwarzanie moich danych osobowych przez Project: People Sp. z o.o. w celu komunikacji marketingowej, a tym samym wysyłania mi newslettera, informacji o usługach, promocjach lub nowościach zgodnie z Polityką prywatności.

     

    Odcinek prowadzi:

    Beata Mosór-Szyszka

    Gość odcinka:

    Jacek Ratajczak


    Słuchaj też na:

    Transkrypcja

    Jacek Tak, ale będą to zupełnie inne biura. 

    Cześć, słuchasz Project: People Podcast, czyli audycji biznesowej w której spotykają się stratedzy i praktycy, omawiając zagadnienia związane m.in. z modelami biznesowymi. 

    Jako leanowa agencja strategiczna, z ponad czteroletnim doświadczeniem na rynku polskim i zagranicznym, zajmujemy się tworzeniem strategii biznesowych i marketingowych, badaniami oraz z designem. 

    Do każdego odcinka przygotowujemy materiały dodatkowe, które są uzupełnieniem tej rozmowy. Wystarczy, że wpiszesz w przeglądarkę www.projectpeople.pl/22, jak 22 odcinek podcastu, a tam czeka na Ciebie transkrypcja.

    Z tej strony Beata Mosór-Szyszka, współzałożycielka i partner zarządzający Project: People i Jacek Ratajczak, CEO Zonifero, zaczynajmy.

     

    Beata: Tematem tego odcinka będzie organizacja nowoczesnego miejsca pracy, a ja jestem z Jackiem, CEO marki Zonifero, która oferuje zarządzanie biurem poprzez aplikację. Jacek jest też współzałożycielem Fundacji PLUGin, która łączy polskie, innowacyjne firmy i pomaga im w zaistnieniu na arenie międzynarodowej.

    Znamy się już chwilę z Jackiem. Mieliśmy okazję współpracować przy okazji organizacji VC Night by Viva Technology w Paryżu, gdzie występowaliśmy jako Project: People. Brałam tam też udział w panelu dyskusyjnym na temat funkcjonowania polskich firm na rynku zagranicznym. Mieliśmy także szansę współpracować przy projekcie G1ANT, który jest naszym klientem.

    Jacku, przedstaw się naszym słuchaczom.

     

    Jacek: Najważniejsze już powiedziałaś. Jestem obecnie prezesem aplikacji Zonifero. Pomagamy tworzyć Frictionless Workplace. Czyli tworzymy takie doświadczenie miejsca pracy, bez tarć i przeszkód i załatwić najpotrzebniejsze rzeczy jednym kliknięciem. To dotyczy rezerwacji salek, biurek, hot desków, parkingów, ale też integrujemy się z różnego rodzaju systemami w budynkach, co pozwala otworzyć biuro za pomocą telefonu komórkowego, czy obsłużyć bezdotykowo wiele urządzeń biurowych, albo sterować systemami klasy B, również z poziomu aplikacji.

    Jeśli chodzi o fundację PLUGin, to jest moje dziecko od 7. Współpracowaliście nawet nie ze mną, a z Kasią Lechką, pozdrawiamy Kasię.

    Kasia jest naszym naszym skarbem i reprezentuje nas w Paryżu. PLUGin to jest społeczność polskiej diaspory innowacyjnej, czyli polaków pracujących w nowych technologiach i innowacjach, mieszkających na całym świecie, od Singapuru po San Francisco i Paryż, który jest jednym z najaktywniejszych ośrodków. Poza tym jestem ojcem, mężem, hobbystycznie uprawiam sport.

     

    Beata: Pretekstem do dzisiejszej dyskusji jest raport, który wydaliście jako Zonifero, wydany we współpracy z takimi markami jak Microsoft, Netia czy Veracomp. Raport o tym, jak kształtować nowoczesne miejsce pracy w nowej normalności. Project: People też jest partnerem tego raportu, dodaliśmy kilka słów od siebie.

    Raport porusza tematy, które są kluczowymi obszarami decyzyjnymi w firmach. Wszyscy zastanawiają się, jak będziemy pracować za kilka lat, co ze stabilnością i bezpieczeństwem, jak zmieniają się benefity dla pracowników, standardy pracy, czy technologia, o której mówiłeś w kontekście Zonifero.

    Przygotowując się do naszej rozmowy wybrałam sobie trzy liczby, które mogą być świetnym punktem wyjścia do dyskusji.

    • Pierwsza liczba pochodzi z badania Cushman & Wakefield, również patrona raportu, która mówi o tym, że spadła powierzchnia biurowa w Europie i Północnej Ameryce o 215 mln m2 w ciągu roku. Ogromny spadek.
    • Druga liczba, która się pojawia, to jest badanie Instytutu Gallupa i mówi o tym że, 2/3 pracowników preferuje pracę w domu. Badanie Gallupa możecie kojarzyć zazwyczaj z badaniem typów osobowości, naszych talentów Gallupa. Ale prowadzi też badania dotyczące preferencji pracowników. I pada liczba dosyć zaskakująca.
    • Trzecia liczba, aż 87 proc. menadżerów na poziomie C-level planuje powrót do biur, jednak na nowych zasadach. Te liczby dają nam pewien kontekst. Choćby jak rozbieżne są teraz potrzeby pracowników i pracodawców.

    Ale zacznijmy od zmniejszającej się powierzchni biurowej. Czy według Ciebie za 10 lat będziemy dalej pracowali z biur?

     

    Jacek: Tak, nie mam wątpliwości. Po pierwsze dlatego, że jesteśmy zwierzętami społecznymi, potrzebujemy kontaktu z innymi ludźmi. Ja, z przerwami, pracowałem zdalnie od 2012 roku, zanim to było możliwe dla większości. Ale dla wielu osób, do zeszłego roku, to był numer jeden z benefitów pracowniczych, którego dostanie było prawie niemożliwe.

     

    Beata: Były nawet takie firmy jak SoftwareMill, które pracowały całkiem zdalnie i to był ich wyróżnik, który przyciągał bardzo innowacyjny typ pracowników.

     

    Jacek: To był przywilej IT i zawodów kreatywnych, reszta wydawała się niemożliwa do pracy online. Bardzo szybko się to zweryfikowało. Dlaczego jestem tak optymistycznie nastawiony co do przyszłości biur?

    Długo miałem możliwość pracować zdalnie, a w tej chwili przychodzę codziennie do biura, więc każdy kij ma dwa końce. Praca z domu jest fajna, jeżeli ma się do tego warunki. Mam małe dziecko, które teraz poszło do przedszkola, więc jeszcze do niedawna nie udałoby nam się nagrać tej rozmowy. Po drugie mało kto ma taki komfort, żeby wydzielić pokój do pracy.

    Więc początkowa euforia, że ma się więcej czasu pracując z domu, później przeplata się z tymi niewygodami i brakiem kontaktu z ludźmi. Co więcej, wbrew pozorom to nie jest pierwsza pandemia w historii i po każdym takim wstrząsie rzeczywistość wracała do normalności. Trochę nam zajmie ponowna adaptacja, ale wrócimy. Natomiast zmienią się zmienią się biura.

     

    Beata: Nawiązując do Twojej wypowiedzi, izolacja społeczna powoduje coraz większą potrzebę społecznych interakcji, ale będzie też potrzeba zmiany podejścia firm. Jako CEO Zonifero możesz obserwować trendy organizacji nowego biura, jakie one są?

     

    Jacek: Pierwszy trend jest oczywisty – hot desking, czyli możliwość pracy przy biurku, które akurat jest wolne. To jest tryb, na który przestawia się większość organizacji, bo wiąże się ze zmniejszeniem powierzchni użytkowej. Większości firm przyjmuje taki przelicznik: dwóch pracowników na jedno biurko, a co za tym idzie, potrzebujemy systemu informatycznego, żeby tym zarządzać. Nie mogą wpuszczać pracowników do biura na hurra i urządzać wyścigów od wejścia. Trzeba tym zarządzać inteligentnie. Tutaj pojawiają się aplikacje, takie jak nasza, które pozwalają rezerwować miejsca. Pochodną tego jest cyfrowa transformacja, która przyspieszyła o 5 – 10 lat branżę biurową.

    Zonifero istniało wcześniej na rynku, konkurencja też miała takie systemy rezerwacji sal, czy parkingów, ale to była taka nieśmiała adopcja. A tutaj bardzo szybko przeskoczyliśmy i jesteśmy teraz głównym trendem rynkowym. A co idzie za tą rezerwacją biurek, to jest to, że po pierwsze rezerwować można wszystko, nie muszą być biurka, to mogą być salki konferencyjne, to mogą być miejsca parkingowe, ale to może być też rzutnik z recepcji. To może być samochód elektryczny, który jest benefitem dla pracowników, czy cokolwiek innego. W naszej aplikacji testowej wprowadziliśmy możliwość rezerwacji nawet helikoptera, to pierwsze.

    A drugie, to dane. Czyli jeżeli obsługujemy rezerwacje i biuro przez aplikację, to nagle możemy się dowiedzieć, w jaki sposób z niego pracownicy korzystają, jakie zasoby są wykorzystywane. O ile zmniejszyć powierzchnię biurową, a może w ogóle zrezygnować z biura, a może go potrzebujemy, tylko w innych proporcjach? Nasza aplikacja może pobierać dane i je analizować, żeby podjąć świadomą decyzję. Natomiast naszą wizją jest stworzenie Frictionless Workplace, czyli jest bardzo dużo kroków przy różnych czynnościach biurowych, które się wykonuje, a które można usunąć.

    Nagle się okazuje, że można prościej i szybciej np. zapraszając gościa do budynku, możemy przesyłając mu zaproszenie do kalendarza, od razu zarezerwować salkę. On w ramach tego zaproszenia dostaje kod QR, który pozwala mu się zameldować i wejść do budynku. Winda pozwoli mu tylko wjechać tylko do nas i pierwszy kontakt wykona dopiero na recepcji, lub z nami w salce.

    Podobnie z organizowaniem spotkań. Przecież rolety mogłyby się zasuwać automatycznie, a sprzęt do konferencji sam mógłby się podpinać. Zenifero jest centrum zarządzania systemem operacyjnym, w którym się to wszystko łączy.

     

    Beata: Wszystkie te elementy można obserwować na rynku od jakiegoś czasu. Tylko teraz to przerodziło się w pełne customer journey, w pełną ścieżkę użytkownika. To jest bardzo leanowe, przypomina projektowanie ścieżki w fabrykach dla pracowników, żeby była jak najbardziej optymalna. Jak to wpływa na bezpieczeństwo? Czy jesteśmy w stanie te dane wykorzystać, żeby zmniejszać zagrożenie zakażenia, nie tylko w pandemii, ale i na przyszłość?

     

    Jacek: Mamy możliwość bezdotykowej obsługi bardzo wielu rzeczy, gość korzysta ze swojego telefonu komórkowego, co pozwala nam ograniczyć konieczność zbędnych dotknięć, zero kontaktów z obsługą, czy recepcją. Na początku pandemii był taki pomysł, że pojawią jakieś roboty dezynfekujące, czy lampy UV, czy ozonowanie.

    Część firm to wprowadziła, ale większość raczej poszła po prostu w pracę zdalną. A my mamy taki moduł, który pozwala na śledzenie kontaktów pomiędzy pracownikami. Więc jeżeli ktoś się oznaczy jako osoba zarażona, to jesteśmy w stanie przekazać później informacje tym osobom, które były w pobliżu, że miały kontakt. Trochę jak ta rządowa aplikacja.

     

    Beata: Mam nadzieję, że lepiej zorganizowana technicznie.

     

    Jacek: Lepiej, ale Polacy, w przeciwieństwie do Azjatów, nie lubią dawać się śledzić.

     

    Beata: Mówi się, że 2021 to jest rok, w którym występują największe ataki na oprogramowanie, jak choćby ostatni atak na Microsoft Exchange, gdzie był wyciek ogromnej ilości danych przez dwa miesiące.

     

    Jacek: Tak, rzeczywiście jest gdzieś granica, że są dane użyteczne, ale jest też taka granica, gdzie one stają się niebezpieczne. A my dbamy o bezpieczeństwo RODO.

     

    Beata: Mówimy o kwestiach bezpieczeństwa, pewnej stabilności. Ale ma to też negatywną stronę –  izolacja społeczna zmniejszyła liczbę interakcji, a to wpływa na poczucie zespołowości, relacje w zespole, relacje międzyludzkie. Jak to z Twojej perspektywy wygląda?

     

    Jacek: Ty cytowałaś jakieś dane dotyczące retencji w zespołach. Ale ja się spotkałem z danymi mówiącym o tym, że pracownicy w tej chwili są trochę bardziej konserwatywni w swoich wyborach. Jeżeli praca ich satysfakcjonuje, to pewnie zostają, bo po prostu boją się zmieniać. Faktycznie, da się zaobserwować, że pracujemy zdalnie i mamy trochę mniejszą kontrolę pracodawcy nad tym, co robimy w ciągu dnia, to też łatwiej się np. umówić na rozmowę kwalifikacyjną.

     

    Beata: Pozdrawiam dziewczynę, która była u mnie na rekrutacji właśnie z biura.

     

    Jacek: Jeżeli pracownik nie jest usatysfakcjonowany, to w tej chwili łatwiej było się rozejrzeć i tę pracę zmienić. Natomiast w kwestiach zdrowia psychicznego, to z pomocą zaczęły przychodzić technologie. Nawet Microsoft, nasz partner, wprowadził w Teamsach taką możliwość symulowania czasu dojazdu do pracy, bo badania pokazują, że to jest bardzo ważny czas dla równowagi psychicznej, on stanowi barierę między światem pracy, a światem prywatnym.

    Stanowi taki moment na poukładanie myśli i przełączenie się. Są firmy, które zaczynają wprowadzać konsultacje z psychologami, ale jest tego mało. Bardzo mało firm w ogóle wprowadziło dodatkowe benefity związane z pracą zdalną, trochę skorzystali z tego, że to wyższa konieczność, a jak to zostanie w formie hybrydowej, to ci, którzy będą pracować zdalnie, zaczną się upominać o darmową kawę .

     

    Beata: Powiedziałeś, że cytowałam dane, rzeczywiście. Niedawno brałam udział w Masterclassie z Tomkiem Karwatką z Divante. Toczyła się tam dyskusja między uczestnikami, dotycząca tego, że właśnie 2020 to czas ogromnej rotacji pracowników, ze względu na to, że czuli ogromne osamotnienie w trakcie zmiany, którą wszyscy przechodzili. Ludzie czuli się źle, szukali czegoś nowego dla siebie.

    Wystarczy spojrzeć na liczbę osób, które swoje firmy sprzedały, czy odeszły z roli CEO, jak Tomek Karwatka, jak ja, czy Kasia Młynarska z Socjomani. Tych odejść z ról zarządczych było bardzo wiele, co wskazuje, że mamy do czynienia z jakimś przełomem i wielu pracowników też w takim przełomie się znalazło. Wpływało to na zwiększenie się liczby odejść ludzi z zespołu. Kontrolowana rotacja, to jest między 10-12 proc., a te firmy wskazywały, że to było nawet 20-25 proc., to jest 1/4 zespołu.

    Chciałam powiedzieć, że my dla naszego zespołu Project: People wprowadziliśmy takie wsparcie psychologiczne, możliwość pracy z coachem, z psychologiem, do takiego towarzyszenia w zmianie.

    Wiedzieliśmy, że to, co się dzieje, wpływa bardzo negatywnie i widać, że pracownicy czasem nie mogą sobie z tym poradzić. W pierwszym rzucie, kiedy to zaproponowaliśmy, to był kwiecień 2020, to nikt nie skorzystał, to był początek, pierwszy miesiąc zmiany. Natomiast kiedy zaproponowaliśmy to drugi raz, bo widzieliśmy, że coś się dzieje, że jest zbyt duża presja, było też dużo pracy i  te dwa miesiące później 80% zespołu skorzystało. Więc ta potrzeba była ogromna i bardzo nasz zespół to później doceniał w feedbackach. To było potrzebne, żeby sobie poradzić z tą ogromną zmianą, która wpływa też na zdrowie psychiczne.

    Wszyscy jesteśmy w pewnej niestabilności, nie wiemy, co się wydarzy za kilka dni, może za kilka dni ten wirus zmutuje i wszystkich nas pochłonie. Ale jest też niepewność związana np. z pracą i z tym, że wielu pracodawców nie udostępniło informacji na temat sytuacji ekonomicznej firm. I nagle, z dnia na dzień, pracownicy dowiadywali się o tym, że są zwalniani. My rozmawialiśmy bardzo poważnie z zespołem na ten temat, mieliśmy taką pracę warsztatową nad modyfikacją strategii i nad tym, w jakim kierunku pójdziemy, ale nie wszyscy pracodawcy na taką otwartość chcieli się zdecydować.

    Jak według Ciebie zmienia się relacja pracodawca-pracownik? Jak to będzie wyglądało post pandemicznie? Bo widzimy, że pracownicy wchodzą w relacje głębsze, bardziej strategiczne, zarządzają firmami. Czy pandemia skatalizowała pewien trend, który był na rynku, czy wywołała nowy?

     

    Jacek: Wszystkie zmiany, które teraz obserwujemy, to jest katalizator. Bardzo mało rzeczy powstało zupełnie nowych, dużo zawdzięczamy wcześniejszym eksperymentom, choćby pracy hybrydowej w niektórych firmach. Dzięki temu, że model już istniał, można go było wdrożyć i wyskalować, tak samo jak z e-commerce, czy dostawą jedzenia.

     

    Natomiast jeśli chodzi o uczestnictwo pracowników w zarządzaniu firmami, myślę sobie, że to może mieć związek. Po pierwsze, mamy większe zaufanie do pracowników, którzy pracują na swoich zasadach i musimy się nauczyć to szanować, bardziej sobie ufać. To jest pierwszy krok do podzielenia się odpowiedzialnością za całokształt.

    Po drugie fakt, że firmy, które uniknęły rotacji, to były te, których związek pracownika z firmą nie opierał się na jakiejś formie przymusu, kontroli, tylko na tym, że ludzie lubią tam pracować i się angażują. Utrzymywanie tej relacji zdalnej więcej od nas wymaga, więcej rozmawiania czasami, czy dodatkowego wysiłku i większego zaangażowania pracowników. A to są pierwsze kroki, żeby stworzyć taką atmosferę bardziej kolaboracji.

     

    Nie wiem, czy to jest masowe zjawisko. Nie widziałem danych, ale faktycznie, jak przyszedłem do Zonifero, to pierwszą rzeczą były ankiety i rozmowy z pracownikami, którzy byli przede mną. Gdzie jesteśmy i dokąd powinniśmy iść ich zdaniem, żebym nie przyszedł i nie powiedział, to jest moja wizja, tak robimy. Tylko, żeby powiedzieli, gdzie jesteśmy, jakie są nasze wyzwania i problemy.

    Swoje sugestie i pomysły zacząłem tutaj tak naprawdę wprowadzać po prawie pół roku. Wcześniej wszystko było efektem słuchania pytania i też wprowadziliśmy np. codzienne spotkanie, które z premedytacją trwa dłużej niż planowe 15 minut, ale po prostu chcemy się wygadać, omówić wyzwania, problemy, pośmiać, no bo nie spotkamy się w kuchni. Nasza strategia, którą dziś przyjęliśmy na dalsze działania, też powstała w kolaboracji. Chciałbym wierzyć, że to trend.

    Jest parę elementów na które można popatrzeć z jakimś tam optymizmem. Wracając do głównego nurtu naszej rozmowy, to podróż do pracy, czy w ogóle podróże służbowe, latanie jeżdżenie, albo częściej stanie w korkach samochodem, tego jest drastycznie mniej i mam nadzieję, że tak już zostanie. Dla dobra naszej matki ziemi chociażby

     

    Beata: Ale też dla naszych relacji rodzinnych, zdrowia i balansu, o którym rozmawiamy.

    Niedawno mieliśmy w  Project: People feedbacki zespołowe 360 i najczęściej wspominanym Benefitem przez zespół były wspólne warsztaty strategiczne i to, że mają wpływ na to, co się dzieje w firmie, w zespole. Więc zachodzi zdecydowanie redefinicja relacji pracodawca-pracownik.

    Myślę, że przed wyzwaniem stoją firmy, które są kilkadziesiąt lat na rynku i dla nich to wszystko jest trudne i muszą przejść taką pełną transformację, która dla branży IT była normalna. Ja zachęcam do odsłuchania naszego podcastu z Kate Śliwą z Ergo Design, dotyczącego transformacji Lean i co to oznacza. Ta transformacja działa się w trakcie pandemii i ciekawie pokazuje, jaką ścieżkę firmy, które dłużej są na rynku, muszą pokonać.

     

     

    A jak będzie wyglądał kodeks pracy za 5 – 10? Trudne pytanie. Ale prawo nie nadąża za tym, co się dzieje.

     

    Jacek: Nie jestem futurystą w tym temacie, ale pewnie trzeba będzie uregulować kwestie związane chociażby właśnie z jakąś kompensacją dla pracowników. Takie zmiany były wprowadzone jako możliwość, ale jeżeli będziemy pracować całkowicie zdalnie, z domowego internetu, to wydaje się, że to powinno być uregulowane, bo jest polem do sporych nadużyć. Ciekawy jestem, jak będą wyglądały szkolenia BHP dla pracowników.

     

    Beata: Jestem ciekawa, jak godziny pracy zostaną uregulowane, czy długość tygodnia, bo to teraz mocno się zmienia, czy dostęp do danych o pracownikach. Jest kilka ciekawych rzeczy, które będą rozwijane.

    W  waszym raporcie pojawia się też takie świetne hasło, że biuro staje się benefitem, bo część firm rezygnuje z biur, przechodzi na pracę zdalną. Wiemy już, że Google ogłosił, że do końca 2021 na pewno nie wróci do biur, Microsoft podobnie ograniczył dostęp do biur. Nawet w urzędach, chociażby w Małopolsce, urzędnicy są dostępni tylko wybrane godziny, cała obsługa dzieje się zdalnie. Jak to zmieni UX biur, jaka będzie nowa rola przestrzeni biurowej?

     

    Jacek: Trzeba się zastanowić, po co nam biuro. Jaką rolę pełni biuro w naszym życiu? Czytałem artykuł, gdzie autor stwierdził, że biuro nie jest do pracy.

    Biuro służy do spotkań spotkań towarzyskich, może być ucieczką z domu, np. z jakichś trudnych sytuacji, może spełniać naszą potrzebę prestiżu, jak wszystkie wieżowce. Bo budujemy je nie tylko dlatego, że nie ma przestrzeni, żeby budować niższej, trochę taniej, ale dlatego, że jest pewne grono osób, które musi być gdzieś umieszczone, a bycie wysoko w hierarchii musi mieć swoje realne odzwierciedlenie, stąd piętra z widokiem. 

    Te powody nie znikną, tylko zmieni się sposób ich realizacji. Ta potrzeba prestiżu i wyróżnienia się będzie dosyć istotna. Niektóre firmy się przedtem chwaliły, że u nich można pracować zdalnie, a kiedy to się stanie przymusem, to zaczniemy doceniać te firmy, które dają nam wybór w drugą stronę.

    To jakie te biura są, to już Google wcześniej pokazywał, że zapewnienie cateringu, zabawek i  fajnego designu w biurze ma znaczenie i może być na pewnym etapie kariery kluczowym czynnikiem wyboru. To będzie postępować, bo biuro nie jest dla mnie, jest dla nas, do kolaboracji, współtworzenia. Bo jednak jakość warsztatów prowadzona zdalnie, a w biurach, jest inna, dochodzą elementy niewerbalnego przekazu, przerw, kawy, dyskusji, odchodzenia od laptopów.

     

    Jacek: Myślę, że tych powodów dla których biura istnieją, jest dużo więcej, niż żeby mieć miejsce, gdzie można postawić laptopa. Gdyby chodziło tylko o to, to byłby koniec biur. A jeśli firmy będą oferować miejsca pracy fizycznej i one będą w fajnej lokalizacji, bliżej domu, to będzie główny benefit, czyli skrócenie czasu dojazdu do pracy. Jeśli pracownicy będą mieli 15 min do biura, gdzie czekają na nich dobre warunki do pracy, to znajdą się chętni.

     

    Beata: To bardzo mocno zgrywa się z takim nurtem glokalizacji. Znaczna część osób wyprowadza się z dużych ośrodków miejskich do podmiejskich, czyli do jakichś domów na wsi albo do tzw. sypialni wokół większych miast. Aczkolwiek jest coraz więcej osób, które wyprowadzają się do mniejszych ośrodków, skąd mogą pracować zdalnie, mniejszym kosztem.

     

    Pracując zdalnie nie muszą mieć blisko do biura, mogą mieć dom w lesie, gdzie mają dobry światłowód. Mniejsze koszty utrzymania, wynajmu przestrzeni albo większa przestrzeń w tej samej cenie.

     

    Jacek: Co ważne – otwarcie się na pracę zdalną przez gigantów technologicznych oznacza, że zaczynają konkurować na globalnym rynku pracy a nie tylko swoim lokalnym, co będzie miało znaczenie dla polskiego rynku pracy w perspektywie najbliższych kilku lat.

     

    Beata: Zdecydowanie. WordPress już od wielu lat to robi, zatrudnia na całym świecie. To polecam tutaj naszym słuchaczom poczytanie materiałów, jak prowadzi rekrutację, bo są świetne. Szukają ludzi o bardzo wąskich specjalizacjach, o nieograniczonej lokalizacji.

    Druga rzecz jest taka, że jednak część tych pracodawców z USA chce uzależniać wynagrodzenie od lokalizacji, co też wpłynęłoby na obniżenie kosztu po stronie pracodawcy.

     

    Jacek: Rzeczywiście, Google czy Facebook przechodzą na tryb pracy zdalnej, nie wracają do biura, ale równocześnie Google przedłużył umowy najmu i wynajął nowe powierzchnie, więc biura nie znikną z tych firm.

     

    Beata: Oni dużą wagę przywiązują do tych powierzchni. Mając okazję współpracować z Google zaobserwowałam, że dla nich zaangażowanie w życie firmy, związek pracownika z firmą, lojalność, jest dużo większe, ponieważ znaczna część ich życia się tam dzieje po prostu.

    Każdego dnia do Googla przybywają setki nowych pracowników, więc z tego powodu potrzebują większej przestrzeni, nawet jeżeli nie będzie cały zespół pracował w biurach, no to jednak cały czas rosną i potrzebują miejsca, żeby budować relacje.

    To taka fajna klamra dla naszej dyskusji. Zróbmy podsumowanie, czyli 3 nowe trendy, które widzisz w nowoczesnych miejscach pracy?

     

    Jacek: Digitalizacja i zarządzanie poprzez dane. Wzmocnienie, bo technologia wzmacnia zaufanie. I bardziej myślenie UX-owe, czyli jak faktycznie pracujemy i czego nam potrzeba, żeby pracować efektywnie, wydajnie i z przyjemnością.

     

    Beata: Dzięki wielkiej Jacku za naszą dyskusję.Gdyby ktoś się chciał z Tobą skontaktować, to gdzie Cię szukać?

     

    Jacek Najprościej na mejlu: jacek.ratajczak@zonifero.com, a też na LinkedInie.

     

    Zapraszamy Was do zapoznania się z całym raportem Zonifero, którego jesteśmy partnerem. Znajdziecie tutaj link do raportu. Zachęcam też do odsłuchania odcinka z Kate Śliwą o transformacji Leanowej. To może was zainspirować. 

    Zapraszam też do case study Grześka Górzyńskiego: „Feedback zamiast owocowych wtorków”,  czyli mowa o nowych benefitach, budowaniu relacji i zaufania z pracodawcą.

    Zapraszamy też na stronę Zonifero, jeśli kogoś zainteresowały aplikacje do zarządzania biurem.

     

     

    Zapisz się do naszego newslettera i pobierz raport Zonifero.

    Project: People partnerem Raportu Zonifero

    Marketing i promocja

     

     

     

    Artykuły to za mało?

    Chcesz poznać cały proces i dowiedzieć się, jak mógłby wyglądać w Twojej organizacji?

    Umów się na bezpłatną konsultację
    Beata Mosór-Szyszka
    Beata jest strategiem, marketingowcem i konsultantem lean z ponad 14 letnim doświadczeniem na międzynarodowym rynku.

    Pomaga firmom stworzyć i/lub zoptymalizować ich model biznesowy, a także przełożyć to na efektywne strategie, taktyki i konkretne działania. Jest autorką metody tworzenia kampanii marketingowych - Lean Marketing Sprint oraz narzędzia do pracy na wartościach - Values Poker.

    Jako speaker Beata występuje na polskich i międzynarodowych konferencjach (e.g. Lean Startup Days Paris, VC night by Viva Technology, Open Living Lab).

    Beata ma również doświadczenie w organizacji i projektowaniu programów akceleracyjnych np. Google LaunchPad Warsaw & WARP by Deutsche Telekom, T-Mobile & Cisco.

    Uwielbiamy ciasteczka!

    Nie wierzysz? Odwiedź nas w naszym biurze i sprawdź! Ciasteczka serwujemy z pyszną kawą. Dowiedz się więcej

    Zgoda