+25 do ekwipunku warsztatowca, czyli lista 25 narzędzi do prowadzenia warsztatów zdalnie

Sprawdz Teraz

Po drugiej stronie lustra, czyli inaczej o warsztatach – droga od uczestnika do ambasadora i/lub moderatora

moderator warsztatów

Warsztaty, konferencje i prelekcje z szeroko rozumianego zaplecza IT przeżywają obecnie swój rozkwit i biją rekordy popularności. Nic więc dziwnego, że różnego rodzaju organizacje zadają sobie sporo trudu, by wysyłać swoich pracowników na szkolenia, czy warsztaty, które pozwolą im otworzyć się na nowe sposoby rozwiązywania problemów i wzbogacą ich wiedzę.

Uczestnictwo w warsztatach daje tę niesamowitą okazję skonfrontowania swojego pojęcia o danym temacie z perspektywą kogoś zupełnie innego – najczęściej praktyka i specjalisty. Chęć własnego rozwoju pcha nas do brania udziału w różnego rodzaju meetupach i konferencjach. Nieustannie chcemy być lepsi. W szeroko pojętej branży cyfrowej, gdzie praktycznie w ciągu każdych 60 s przez Facebook Messengera jest wysyłanych niemal 216 zdjęć, na YouTubie pojawia się 400 h video, a prawie 7 mln użytkowników ogląda treści na Snapchacie (dane z: https://socialpress.pl/2016/09/ile-dzieje-sie-w-social-mediach-przez-60-sekund) jest to naturalne – chcemy wiedzieć więcej i być na bieżąco. Ciekawą kwestią w kontekście uczestnictwa w warsztatach jest zmiana perspektywy, która pojawia się, gdy mocno zaangażujemy się w omawiany temat, a nabyta wiedza wywołuje u nas tak wielki efekt wow, że chcemy się nią dzielić z całym światem, a przede wszystkim z naszą organizacją.

Z uczestnika do ambasadora

Ostatnio miałam przyjemność moderować warsztaty na temat Design Thinking. Co było w nich świetnego? Przede wszystkim obserwacja, jak zmienia się perspektywa. Na warsztatach pojawiły się osoby, które nie miały bladego pojęcia, czym jest Design Thinking lub coś kiedyś tylko słyszały (czyli “dzwoni, ale nie wiadomo, w którym kościele”). To naprawdę coś niesamowitego obserwować, jak uczestnicy z nastawieniem początkowo sceptycznym, coraz bardziej zaczynają wkręcać się w temat, zadają pytania, otwierają się, zaczynają w nowej metodzie dostrzegać wartość i myślą o tym, jak zaadaptować ją do swojej pracy. Osoba, która zobaczy takie światełko w tunelu i dany sposób pracy odbierze jako przydatny dla siebie, staje się jego ambasadorem, będzie go promować i próbować wdrożyć w swojej organizacji. I super! Nie tylko ta jedna osoba coś wyniesie, ale może i cała organizacja w dłuższej perspektywie.

Z uczestnika – moderatorem

Teraz kilka przemyśleń o mojej osobistej perspektywie. Uczestnictwo w warsztatach jest proste i przyjemne – przychodzisz na nie, żeby uczyć się od ekspertów, poszerzać horyzonty, oczekujesz, że dowiesz się jak najwięcej i jak najwięcej z niego wyniesiesz. Moderatora warsztatów traktowałam zawsze jako eksperta, kogoś, kto ma dać mi wiedzę i odpowiedzi na moje wątpliwości. Bycie uczestnikiem jest łatwe – bycie moderatorem już niekoniecznie. Kiedy Joanna Ostafin z Project: People, w którym mam obecnie przyjemność pracować, ogłosiła, że będzie organizować warsztaty z Design Thinking pomyślałam: wow! Ale super, muszę tam być. Po pierwsze dlatego, że jest to metoda rozwiązywania problemów bliska mojemu sercu, po drugie to jednak warsztat z Asią <3. Moja droga do przeskoku ze stałego uczestnika wszelkich warsztatów na moderatora była bardzo szybka – zapytałam wprost, czy nie jest potrzebna pomoc w organizacji i tak oto po raz pierwszy stałam się moderatorem warsztatów. Czy było inaczej? Absolutnie! Do moich zadań należało doglądanie poszczególnych zespołów i wsparcie ich pracy kreatywnej. To ja teraz byłam ekspertem i to ode mnie oczekiwano wiedzy i doświadczenia, to mnie zadawano pytania w przypadku wątpliwości. Stanęłam po drugiej stronie lustra i zdobyłam bezcenne doświadczenie. Czy było warto? Jak najbardziej. Obserwowanie zespołów przy pracy z perspektywy moderatora to zupełnie inne doświadczenie – trzeba sporo zmienić we własnym sposobie myślenia i nastawienia – nie ty generujesz pomysły i nie rzucasz ich wprost, musisz powstrzymać chęć gadania, a tylko inspirować i zadawać właściwe pytania, to ty masz nauczać i prowadzić w dobrą stronę. Ale to nie jest tak, że moderator niczego z takich warsztatów nie wynosi dla siebie – wręcz przeciwnie. Mam wrażenie, że ja wyniosłam jeszcze więcej niż niejeden zespół. Przede wszystkim dlatego, że miałam okazję przyglądać się pracy każdego zespołu, a nie tylko jednego. Poznałam, jak niesamowite i totalnie różne pomysły mają ludzie, nawet jeśli pracują w tej samej organizacji i przebywają ze sobą na co dzień. Fajnie jest patrzeć, jak osoby początkowo zamknięte i sceptyczne, nabierają rozmachu, łapią przysłowiowego bakcyla i zaczynają dostrzegać wartość w tym, z czym do nich przyszedłeś.

Wnioski

Wystarczy kilka prób, czasami nawet jedna, aby stać się ambasadorem tego rodzaju sposobu na zdobywanie nowej wiedzy. Jeśli traficie na interesujący warsztat, który otworzy Wam oczy i zainspiruje do działania, będziecie chcieli wprowadzić tego rodzaju aktywność w Waszym środowisku. I to jest rola ambasadora, kogoś, kto chce podzielić się swoim zapałem i przekonać osoby wokół siebie, że naprawdę warto. Ambasadorowi jest dużo łatwiej wejść potem w rolę moderatora i samodzielnie nauczyć się prowadzenia warsztatów. Największym wyzwaniem, jakie napotka na swojej drodze to wyzbycie się zaangażowania emocjonalnego w proces, po to by móc go jak najlepiej moderować. Jak to najlepiej robić? Uczyć się od praktyków i stosować metodę małych kroczków. Warto szukać możliwości do zaangażowania się w przygotowanie różnego rodzaju warsztatów lub prelekcji, oglądać od tej drugiej strony, jak robią to osoby bardziej zaawansowane, coraz więcej dokładać od siebie. I tak stopniowo zyskiwać niezbędne doświadczenie w moderacji, uczyć się na własnych błędach i po prostu próbować. Jeśli tylko dostaniecie taką szansę, nie bójcie się stanąć po tej drugiej stronie lustra, czy to jako ambasador, czy moderator. Uwierzcie mi, naprawdę warto.

I krótka rada na przyszłość: chodźcie na warsztaty, jeśli macie taką możliwość. Poszerzajcie swoje horyzonty i inspirujecie swoje środowisko. Nie bójcie się zadawać pytań i udzielać w dyskusji – warsztaty nie bolą, nic na nich nie stracicie, a możecie wiele zyskać.

Artykuły to za mało?

Chcesz poznać cały proces i dowiedzieć się, jak mógłby wyglądać w Twojej organizacji?

Umów się na bezpłatną konsultację
Katarzyna Smoleń
Na co dzień pracuje przy projektach UXowych i strategicznych, gdzie zajmuje się głównie prowadzeniem researchu, weryfikowaniem pomysłów na nowe produkty czy usługi oraz tworzeniem strategii biznesowych. Wierzy, że dobry UX jest wsparciem dla biznesu i działa mocno na jego korzyść. Zwolenniczka zwinnego podejścia (zwłaszcza leanu) do projektowania. Współautorka Experiment Sprint Canvas i Personal Development Canvas. Prywatnie fanka tańca towarzyskiego.

Znajdź nas

Czy chcesz nas lepiej poznać? Sprawdź nasze pozostałe portale społecznościowe

Newsletter

Zapisz się na nasz newsletter i otrzymuj co miesiąc: narzędzia, artykuły i najnowsze informacje o naszych warsztatach.
Tutaj możesz zapisać się na newsletter po polsku. Jeśli chcesz otrzymać Newsletter po angielsku, kliknij tutaj.