Sama działalność nierejestrowana nie jest tytułem do ubezpieczeń społecznych, dlatego osoba, która ją prowadzi, nie opłaca składek ZUS „za siebie”. Inaczej wygląda świadczenie usług na rzecz przedsiębiorcy. Taka współpraca może zostać uznana za umowę zlecenia lub umowę o świadczenie usług, a wtedy to zleceniodawca zgłasza wykonawcę do ZUS i rozlicza składki.
Działalność nierejestrowana a ZUS – skąd bierze się obowiązek składkowy?
Działalność nierejestrowana nie tworzy odrębnego tytułu do ubezpieczeń społecznych. Osoba fizyczna, która korzysta z tej formy aktywności, nie płaci więc comiesięcznych składek tak jak przedsiębiorca wpisany do CEIDG. Oskładkowanie może jednak wynikać z innej podstawy prawnej, czyli z rodzaju czynności wykonywanych dla klienta.
Jeżeli wykonujesz usługę na rzecz firmy, ZUS może potraktować tę relację jako wykonywanie umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Wynika to z art. 6 ust. 1 pkt 4 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych. W takim przypadku osoba wykonująca usługę jest traktowana jako zleceniobiorca, a przedsiębiorca zamawiający usługę staje się płatnikiem składek.
Znaczenie ma rzeczywisty charakter współpracy, a nie określenie użyte przez strony. Rachunek wystawiony w ramach działalności nierejestrowanej nie przesądza jeszcze, że doszło wyłącznie do sprzedaży produktu. Jeżeli dokumentuje osobiste wykonanie czynności na rzecz firmy, trzeba ocenić, czy nie powstała umowa o świadczenie usług.
W praktyce najważniejsze są następujące zasady:
- Działalność nierejestrowana sama w sobie nie powoduje obowiązku opłacania składek za osobę, która ją prowadzi.
- Świadczenie usługi może stworzyć odrębny tytuł do ubezpieczeń społecznych i zdrowotnego.
- Zleceniodawca, a nie wykonawca, zgłasza osobę do ZUS i rozlicza należne składki.
- Brak pisemnej umowy nie wyłącza obowiązku, jeżeli strony faktycznie uzgodniły wykonanie usługi i doszło do jej realizacji.
Sprzedaż towaru a usługa – co zmienia ocenę?
Najprostsze rozróżnienie dotyczy tego, czy klient kupuje gotowy produkt, czy płaci za osobiste wykonanie określonej czynności. Sprzedaż towarów, na przykład własnoręcznie wykonanej biżuterii albo gotowych dekoracji, co do zasady nie tworzy tytułu do ubezpieczeń z umowy zlecenia. Inaczej może być przy sprzątaniu, korepetycjach, prowadzeniu profili w mediach społecznościowych, tłumaczeniu lub obsłudze technicznej.
| Rodzaj aktywności | Obowiązek ZUS | Płatnik składek |
| Sprzedaż gotowego towaru, na przykład rękodzieła | Zwykle brak składek z tytułu samej sprzedaży | Brak płatnika z tego tytułu |
| Jednorazowe wykonanie usługi dla przedsiębiorcy | Możliwy obowiązek zgłoszenia i oskładkowania | Przedsiębiorca zlecający usługę |
| Powtarzalne usługi wykonywane osobiście | Zwykle konieczna analiza umowy zlecenia lub umowy o świadczenie usług | Przedsiębiorca zlecający usługę |
Sama nazwa transakcji nie wystarczy. Przykładowo, „sprzedaż makijażu” może w rzeczywistości oznaczać wykonanie usługi kosmetycznej. Z kolei sprzedaż gotowego, indywidualnie wykonanego przedmiotu może wymagać odrębnej oceny, zwłaszcza gdy strony umawiają się na rezultat, a nie na wykonywanie czynności w określonym czasie.
Czy ustna umowa również może podlegać oskładkowaniu?
Tak. Umowa o świadczenie usług nie musi być zawarta na piśmie. Może zostać uzgodniona ustnie, elektronicznie albo w sposób dorozumiany, czyli przez zamówienie usługi, jej wykonanie i wypłatę wynagrodzenia. Dlatego brak podpisanego dokumentu nie chroni zleceniodawcy przed obowiązkami wobec ZUS.
Takie stanowisko ZUS przedstawił w decyzji DI/200000/43/1309/2025 z 16 stycznia 2026 r. Sprawa dotyczyła osoby prowadzącej działalność nierejestrowaną, która jednorazowo wykonała usługę prania wykładziny dla przedsiębiorcy. Strony nie podpisały umowy, a rozliczenie nastąpiło na podstawie rachunku. ZUS uznał jednak, że faktycznie doszło do wykonania usługi, którą należy oceniać jako umowę o świadczenie usług. W konsekwencji przedsiębiorca powinien zgłosić wykonawcę do ubezpieczeń i rozliczyć składki.
Decyzja ma charakter indywidualny, więc nie oznacza automatycznie identycznego rozstrzygnięcia w każdej sprawie. Pokazuje jednak, że ZUS bada przede wszystkim faktyczny przebieg współpracy. Jednorazowość usługi, rachunek czy brak formalnej umowy nie wyłączają same przez się obowiązku składkowego.
Jakie obowiązki ma przedsiębiorca zlecający usługę?
Przedsiębiorca powinien ustalić, czy dana osoba sprzedaje mu produkt, czy wykonuje usługę. Jeżeli współpraca ma charakter zlecenia albo umowy o świadczenie usług, firma może występować jako płatnik składek. Co do zasady zgłoszenia do ubezpieczeń dokonuje się w ciągu 7 dni od powstania obowiązku ubezpieczeniowego.
Przed wypłatą wynagrodzenia przedsiębiorca powinien sprawdzić:
- czy przedmiotem transakcji jest gotowy towar, czy osobiste wykonanie usługi,
- czy strony uzgodniły wykonanie określonej czynności, nawet ustnie lub mailowo,
- czy współpraca ma charakter jednorazowy, czy jest powtarzalna,
- czy wykonawca ma inny tytuł do ubezpieczeń, który wpływa na zakres składek,
- czy trzeba zgłosić wykonawcę do ZUS w terminie 7 dni i rozliczyć składki od wynagrodzenia.
Zakres ubezpieczeń może zależeć od dodatkowych okoliczności. Przykładowo, przy zbiegu tytułów znaczenie może mieć zatrudnienie na etacie z wynagrodzeniem co najmniej równym minimalnemu wynagrodzeniu. Szczególne zasady dotyczą też uczniów i studentów do ukończenia 26. roku życia wykonujących umowę zlecenia. Takie przypadki trzeba oceniać odrębnie, ponieważ mogą ograniczać albo wyłączać obowiązek zgłoszenia.
Nie należy „zamiatać tematu pod dywan”. Przyjęcie rachunku bez analizy charakteru współpracy może oznaczać zaległe składki, konieczność korekty dokumentów oraz odsetki. Kontrola ZUS może objąć także jednorazową usługę, jeżeli z dokumentów lub okoliczności wynika, że osoba fizyczna faktycznie wykonywała czynności na rzecz firmy.
Stanowisko wyrażone w decyzji ZUS z 2026 r. jest dla przedsiębiorców sygnałem, aby nie utożsamiać braku wpisu w CEIDG z brakiem obowiązków płatnika. W razie wątpliwości dotyczących kwalifikacji współpracy warto przeanalizować ją przed wypłatą wynagrodzenia, a przy bardziej złożonym stanie faktycznym skonsultować z doradcą lub ZUS.
Co trzeba zapamiętać?
Wykonawca działający nierejestrowanie nie opłaca składek ZUS za siebie. Jeżeli jednak wykonuje usługę dla przedsiębiorcy, może zostać uznany za zleceniobiorcę. Wtedy to zleceniodawca zgłasza go do ZUS i rozlicza składki. Decyduje rzeczywisty charakter czynności, a nie nazwa „działalność nierejestrowana”, forma rachunku ani brak pisemnej umowy.
Artykuł ma charakter informacyjny i nie zastępuje indywidualnej porady prawnej ani ubezpieczeniowej. Obowiązek składkowy zależy od konkretnego stanu faktycznego, w tym rodzaju czynności, statusu wykonawcy i ewentualnego zbiegu tytułów do ubezpieczeń.